NIBY TACY SAMI A JEDNAK INNI- 25.05- 29.05.2020

PONIEDZIAŁEK

Posłuchaj opowiadania i spróbuj przeczytać fragment.

Niepełnosprawny Franek z grupy Ady często śnił o tym że gra w piłkę nożną. W snach nie siedział na wózku inwalidzkim, tylko biegał po boisku najszybciej z całej drużyny i strzelał najwięcej goli.

- Brawo Franek- krzyczeli kibice

- To najlepszy zawodnik- rozlegały się głosy.

Jednak gdy szczęśliwy i dumny Franek otwierał oczy, od razu uświadamiał sobie, że to był tylko sen, a on nigdy nie zostanie piłkarzem. Patrzył na swoje nogi którymi nie mógł poruszać, i robiło mu się wtedy bardzo smutno.

Ada przyjaźniła się z Frankiem i bardzo lubiła się z nim bawić. Pewnego dnia zauważyła, że chłopiec jest bardzo radosny. Miał roześmiane oczy i wesoło pomachał do niej gdy tylko pojawiła się w Sali. Dziewczynka była ogromnie ciekawa co jest tego przyczyną. Może dostał długo oczekiwany bilet do teatru?. A może spełniło się jego marzenie o jeździe na koniu?.

- Cześć, nie uwierzysz co się stało- powiedział Franek gdy Ada usiadła przy nim na dywanie.

- Opowiedz.

- W sobotę pojechałem z moim starszym kuzynem na mecz piłki nożnej. Grały drużyny z dwóch różnych szkół. Byłem bardzo blisko i mogłem obserwować każdy ruch zawodników.

- To świetnie, ja nie przepadam za oglądaniem meczu, ale cieszę się, że ci się podobał- odpowiedziała Ada.

- Mój kuzyn podwiózł mnie do ławki, na której siedzieli zawodnicy rezerwowi. I całe szczęście ,bo bramkarz skręcił nogę w kostce i trzeba go było zastąpić. Wyobraź sobie, że ktoś kopnął piłkę a ja ją złapałem.

- Ojej zostałeś bramkarzem

- Nie po prostu piłka wypadła poza boisko i leciała prosto na mnie. Chwyciłem ją i rzuciłem z powrotem jednemu z napastników.

- Brawo

- A wtedy on na mnie nakrzyczał

- Jak to nakrzyczał, powinien ci podziękować- zdziwiła się Ada.

- Niestety nie- powiedział, żebym się stamtąd wynosił, bo tylko przeszkadzam. A jego koledzy się śmiali i słyszałem jak mówią do mnie „ krasnal na wózku”. 

- Prawdziwi sportowcy się tak nie zachowują- zezłościła się Ada.

- Jeden z nich zaczął pokracznie chodzić i wskazywał na mnie palcem, a potem wszyscy śmiali się z moich butów. Chciałbym chodzić nawet taki wykrzywiony, a ja przecież nie mogę chodzić wcale… Pomyślałem, że piłka jest dla mnie.

- Myślałam, że opowiesz mi o czymś wesołym. Jak cię zobaczyłam wyglądałeś na szczęśliwego a ta historia jest smutna- stwierdziła Ada.

- Bo jeszcze wszystkiego ci nie powiedziałem- uśmiechnął się Franek.- Potem wydarzyło się coś wspaniałego.

- Ada była bardzo ciekawa a Franek opowiadał dalej.

- Mój kuzyn bardzo się zdenerwował i zdecydował, że zabierze mnie z tego boiska, chociaż mecz rozgrywał się dalej. Kiedy odjeżdżałem usłyszałem dźwięk gwizdka. Kapitan drużyny przerwał mecz i zawołał wszystkich zawodników. Nie słyszałem co do nich mówi, ale po chwili dogonił nas, a za nim przybiegła reszta drużyny. Powiedział do mnie tak: „ Jako kapitan niebieskich, chciałem się przeprosić za zachowanie moich kolegów. Oni zresztą zrobią to sami” i wtedy każdy z piłkarzy podszedł do mnie i podał mi rękę. Widziałem że było im wstyd. Zapytali jak mam na imię i co właściwie mi dolega.

- To dobrze bo już chciałam się wybrać z Olkiem na to boisko i im dokopać.- powiedziała stanowczo Ada. 

- Chciałaś ich zbić- spytał zaskoczony Franek.

- Nie dokopać im kilka goli. Jak się zdenerwuję to potrafię kopnąć tak mocno jak stąd do Krakowa.

- To szkoda, że cię tam nie było- zaśmiał się chłopiec.

Franek opowiedział Adzie ciąg dalszy tej historii. Zawodnicy dowiedzieli się, że chłopiec doskonale zna zasady gry w piłkę nożną, bo razem z tatą ogląda każdy ważny mecz. Zaproponowali Frankowi żeby został sędzią, dali mu gwizdek i posadzili na honorowym miejscu, z którego miał świetny widok na całe boisko. Od tej chwili chłopiec bacznie obserwował grę, dawał sygnały zawodnikom, a nawet zdecydował o jednym rzucie karnym. Okazało się że jest bardzo dobrym i uważnym sędzią i nikt nie powiedział o nim „ sędzia kalosz”, czyli taki który się nie zna na grze i ciągle się myli.

- I wiesz co mi powiedzieli na pożegnanie?- zakończył opowieść Franek- powiedzieli, że skoro mam niesprawne nogi i nie mogę grać w piłkę nożną to przecież mam sprawne ręce i mogę grać w koszykówkę. Mój tata dowiedział się kto prowadzi drużynę koszykarską dla zawodników na wózkach, i od jutra zaczynamy treningi. A ja myślałem, że piłka jest nie dla mnie.

- Piłka jest dla wszystkich- powiedziała Ada.- Zobaczysz kiedyś przyjdę na mecz koszykówki. Ty będziesz najlepszym koszykarzem, a ja będę piszczała najgłośniej ze wszystkich kibiców.

Odpowiedz na pytania: 

 Co śniło się Frankowi?

O czym opowiadał Adzie?

Jak zachowywali się chłopcy?

Co zrobił ich kapitan?

Kim został Franek na meczu?

Co powiedzieli chłopcy Frankowi na pożegnanie?

Co będzie ćwiczył Franek?

Jak ocenisz zachowanie chłopców na początku a jak potem po rozmowie z kapitanem?

Co to jest tolerancja?

Czy chłopcy byli tolerancyjni?

Czy znasz inne przypadki braku tolerancji?

Czy należy się wyśmiewać z kogoś kto jest gruby lub jeździ na wózku inwalidzkim?

Czy obok ciebie mieszka ktoś kto jeździ na wózku inwalidzkim?

Jak możesz mu pomóc i w jakiej sytuacji?

WTOREK

Zabawa uwrażliwiająca zmysł dotyku: Dotknij dłońmi swojej głowy i twarzy.

Poproś rodzica lub rodzeństwo do zabawy. Zamknij oczy i dotykaj dłońmi kształt głowy, wypukłość nosa, uszu i policzków, ułożenie brwi itp.

Odpowiedz na pytania jaki kształt ma twoja głowa?

Jakie są twoje włosy?

Wymień części twarzy.

Popatrz na rodzica lub rodzeństwo czy widzisz różnice lub podobieństwo?

Jaki masz kolor oczu a jaki ma twoja mama, tata, brat siostra.

Jaki masz kolor włosów, a jaki ma twoja mama, tata, brat, siostra.

Weź kartkę papieru. Poproś rodzica o narysowanie kół o średnicy 15 cm. Wytnij koła. Narysuj na kołach swoje oczy, nos, usta. Przyklej koła na kartonie szarego papieru. Dorysuj włosy tak aby zaznaczyć linię łączącą koła z szarym papierem. Wytnij narysowaną głowę. Powtórz te same czynności tak aby powstał portret twojej rodziny.

Posprzątaj po sobie stanowisko pracy.

ŚRODA

Ćwiczenia oddechowe, artykulacyjne i słuchowe na podstawie wiersza „ Dni tygodnia”.

Jakie dni tygodnia znamy?

Czy wszystkie nazwy dni pamiętamy?

Jeśli ktoś lubi takie zadania

Niech się zabiera do wyliczania.

Powietrza dużo buzią nabiera

I na wydechu niech dni wymienia:

- Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela.

Jeśli za trudne było zadanie

Ćwicz dalej z nami to wyliczanie

- Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek , sobota, niedziela.

Powtórz wyliczankę wiele razy.

Narysuj siebie ze swoją ulubioną zabawką i w swoim ulubionym ubraniu. Pokoloruj ramki rysunku swoim ulubionym kolorem. Podpisz samodzielnie rysunek swoim imieniem i nazwiskiem.

CZWARTEK

Powtórz wyliczankę:

Jakie miesiące w roku mamy?

Czy wszystkie nazwy miesięcy pamiętamy?

Komu nie sprawi trudu zadanie

Niech rozpoczyna ich wyliczanie.

Powietrza dużo buzia nabiera

I na wydechu nazwy wymienia:

- Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień.

- Jeśli za trudne było zadanie

Ćwicz dalej z nami to wyliczanie:

- Styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień.

Podaj datę: który mamy dzień miesiąca, jaki jest miesiąc, który rok. Jaki był wczoraj dzień- podaj datę. Jaki będzie jutro- podaj datę.

Narysuj swój ulubiony dzień. Co robiłeś tego dnia. Czy był miły?




PIĄTEK

Z czego jestem zadowolony? Weź kopertę którą podpiszesz swoim imieniem i nazwiskiem. Ozdób ją. Weź karteczkę narysuj to co robisz każdego dnia. Każdy dzień inna karteczka. Co zrobiłeś dobrze i z czego jesteś zadowolony. Ćwiczenie wykonuj cały tydzień, potem otwórz kopertę i podsumuj tydzień z rodzicami. Powiedz co było miłe i z czego jesteś zadowolony. Co możesz poprawić. Nie wstydź się mówić o swoich uczuciach. Uczucia są czymś naturalnym. Zawsze towarzyszą ludziom dorosłym i dzieciom. Pamiętaj, że po burzy zawsze jest tęcza, po deszczu słońce, po chwilach trudnych i smutnych znowu jesteś szczęśliwy. Doceń to. Podziękuj za to swoim rodzicom.

- Co cię smuci, co cię złości?

- Czy zawsze jest ci wesoło?

- Kto mieszka w twoim sercu?

POWODZENIA.